Tłumaczenia w kontekście hasła "wygral wojne" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Kolonisci, prowadzone przez Jerzego Waszyngtona, wygral wojne przeciwko Wielkiej Brytanii.
Zobacz 4 odpowiedzi na pytanie: Jak Waszym zdaniem, wyglądałby teraz świat, gdyby Hitler wygrał II WS>
Tłumaczenia w kontekście hasła "Hitler" z polskiego na hiszpański od Reverso Context: adolf hitler, hitler jugend Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
1. Naziści byli umiejętnymi propagandystami: używali wyrafinowanych metod reklamowych oraz najnowocześniejszej ówcześnie technologii do rozprzestrzeniania swojego przesłania. 2. Doszedłszy do władzy Adolf Hitler stworzył Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego, aby kształtować opinię publiczną i zachowanie Niemców. 3
Można domniemywać, w jakim stopniu przystąpienie ZSRS do wojny przesądziło o biernej postawie aliantów. W sferze hipotez pozostaje pogląd wyrażony przed laty implicite przez Leszka Moczulskiego w jego Wojnie polskiej, że możliwa byłaby dłuższa obrona na przedmościu rumuńskim, gdyby nie nastąpiła agresja sowiecka. Utrzymanie go
Rodzi się pytanie, co by było, gdyby ktoś przewidział zbliżenie sowiecko-niemieckie. Czy Polska byłaby w stanie przeorientować politykę Moskwy lub Berlina? W razie gdyby Hitler wygrał
Napisano 25 Maj 2006. Witam! Hitler mógł wojnę wygrać, jednak nie w układzie który się faktycznie wyklarował tzn nie mógł wygrać wojny z całym światem, szczególnie z tak marnymi sojusznikami jakich miał. Jego jedyną szansą po podbojach z lat 1939 i 1940 było szybkie zajęcie Wielkiej Brytani aby uniemożliwić stworzenie bazy
nUaWGS. Adolf Hitler Uunona zdobył w zeszłym tygodniu mandat radnego okręgu Ompundja, a jego wynik robi wrażenie, bo uzyskał aż 85 proc. głosów poparcia, podała BBC. Jest członkiem rządzącej Organizacji Ludowej Afryki Południowej, znanej również jako partia SWAPO. Nowy radny musiał tłumaczyć się dziennikarzom, dlaczego nosi imię największego zbrodniarza w historii świata, choć tłumaczy, że posługuje się tylko imieniem Adolf, które w Namibii jest powszechne. Uunona powiedział, że jego ojciec wybrał przydomek podnoszący brwi, chociaż „prawdopodobnie nie rozumiał, co oznacza Adolf Hitler”. - Dopiero gdy dorastałem, zdałem sobie sprawę: ten człowiek chciał podporządkować sobie cały świat. Nie mam nic wspólnego z żadną z tych rzeczy - wyjaśnił. Mimo to Uunona powiedział, że nie ma planów zmiany nazwiska. Gorzkie słowa kapelmistrza górniczej orkiestry: "Powinniśmy grać marsze żałobne"
Uunona wygrał w wyborach lokalnych z listy Organizacji Ludu Afryki Południowo-Zachodniej (SWAPO), centrolewicowej partii, powstałej z narodowowyzwoleńczego ruchu lat 60. XX wieku o tej samej nazwie. Adolf Hitler Uunona przyznaje, że imię wybrał dla niego ojciec na cześć nazistowskiego przywódcy. jak jednak Uunona przypuszcza, ojciec nie zdawał sobie sprawy, kim był i co reprezentował twórca III Rzeszy. - Gdy byłem dzieckiem, traktowałem swoje imię jako coś zupełnie naturalnego - mówi namibijski polityk. Dopiero gdy dorastał, zdał sobie sprawę, że człowiek, którego imiona nosi, chciał podporządkować sobie cały świat. - Nie mam tego w planach - zapewnia Uunona. Nie ma też zamiaru zmieniać imienia. - Żona mówi do mnie Adolf i mi się to podoba - kwituje. W latach 1884-1915 Namibia była częścią terytorium zwanego niemiecką Afryką buntu miejscowych ludów Nama, Herero i San w latach 1904-08, niemieccy osadnicy wymordowali tysiące rdzennych mieszkańców, co niektórzy historycy nazywają "zapomnianym ludobójstwem".Na początku tego roku Namibia odrzuciła ofertę reparacji w wysokości 10 mln euro, mówiąc, że negocjacjom może podlegać jedynie "poprawiona oferta".Po pierwszej wojnie światowej Namibia znalazła się pod kontrolą Republiki Południowej Afryki i uzyskała niepodległość w 1990 roku. Ale nadal ma wiele miast o nazwach niemieckich i małą społeczność niemieckojęzyczną.
“Hitler i Niemcy” – taki tytuł nosi wystawa, która zostanie otwarta w piątek w reprezentacyjnym muzeum przy berlińskim bulwarze Unter den Linden. To niedaleko Bramy Brandenburskiej, pomnika ofiar Holokaustu i miejsca, gdzie w maju 1933 roku zapłonął pierwszy stos z książek niemieckich myślicieli i literatów uznawanych za wrogów narodowego socjalizmu. Wystawa będzie pierwszą w dziejach RFN ekspozycją muzealną z Führerem w roli głównej, występującym nie tylko jako dyktator, który uwiódł Niemców. –Pokażemy, że narodowy socjalizm należy postrzegać także jako rodzaj religii politycznej – tłumaczył na niedawnej konferencji prasowej Hans-Ulrich Thamer, historyk i twórca ekspozycji. Wystawa ma odpowiedzieć na najważniejsze pytania, które zadają sobie kolejne pokolenia Niemców. Jak to się stało, że Hitler, człowiek odpowiedzialny za wojnę, Holokaust i inne zbrodnie, do samego końca cieszył się szerokim wsparciem społeczeństwa? Dlaczego transporty Żydów wysyłano do obozów zagłady jeszcze w 1944 roku, kiedy było już jasne, że wojna jest przegrana? Pytania te są tym bardziej aktualne, że do dzisiaj jedna czwarta obywateli RFN jest zdania, że narodowy socjalizm miał także dobre strony. Choćby politykę prorodzinną czy program budowy autostrad. Z sondaży instytutu Forsa wynika, że taką opinię prezentowało trzy lata temu prawie czterech na dziesięciu Niemców powyżej 60. roku życia. W pokoleniu ich dzieci takiego zdania było jedynie 15 proc. pytanych, lecz w pokoleniu wnuków odsetek ten wynosił już 20 proc. W Niemieckim Muzeum Historycznym (DHM) Hitler ma zostać jeszcze raz odmitologizowany. Ale co z żyjącymi wówczas zwykłymi Niemcami? Jaką część odpowiedzialności za fenomen narodowego socjalizmu ponosi cały naród? Czy mówiąc językiem znanego amerykańskiego historyka Daniela Goldhagena, Niemcy byli “gorliwymi katami Hitlera”? Analizując fenomen dyktatora, niezrównany niemiecki historyk Sebastian Haffner pisał przed laty, że gdyby Hitler zniknął ze sceny w 1939 roku, byłby dzisiaj uznawany za największego niemieckiego polityka wszech czasów. – Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Niemcy byli zakochani w Hitlerze i byliby mu w stanie wybaczyć nawet wojnę. Oczywiście, gdyby ją wygrał – tłumaczy “Rz” Wolfgang Wippermann, historyk Wolnego Uniwersytetu w Berlinie. Według niego po okresie wszechobecności Hitlera w telewizji i na półkach księgarskich nadszedł czas na zajęcie się tą postacią w muzeach. [wyimek]Jedna czwarta obywateli RFN do dziś uważa, że nazizm miał dobre strony[/wyimek] Następuje to w chwili, gdy o Hitlerze napisano już wszystko. O jego dzieciństwie, o tym, czy miał, czy nie miał skłonności homoseksualnych, jakimi otaczał się kobietami, jakie miał upodobania kulinarne czy jakie miał zdanie o psach. A nawet o tym, że gdyby ten niespełniony malarz dostał się na wiedeńską akademię sztuk pięknych, historia mogłaby się potoczyć inaczej. Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ Berlińska wystawa zaprezentuje także i te sprawy. Jej motywem przewodnim będzie jednak esej brytyjskiego biografa Hitlera Iana Kershawa opisujący niemal religijny stosunek Niemców do Führera. Cytuje on w nim fragment przemówienia dyktatora wygłoszonego w Norymberdze w 1936 roku do 140 tys. zwolenników: “Jest to cud naszych czasów, że to wy mnie znaleźliście wśród milionów. I że to ja was znalazłem. To jest szczęście Niemiec”. [i]Piotr Jendroszczyk z Berlina[/i]
11:35 AhaswerObawiam się, że wtedy niemieccy Żydzi wydaje mogliby się przyczynić do wkładu wojennego Niemiec, z pewnym panem z rozwianym włosem i nazwiskiem na E. na czele."Historia jest w tej chwili słabo znana młodym Polakom, czego dowodem wpisy w tym wątku. Kluczem do zrozumienia stosunku nazistów do Polaków jest nie tylko lektura Mein Kampf czy silne uprzedzenia do Polaków w ówczesnym społeczeństwie niemieckim, ale strategia opatrzona słowem lebensraum. Tysiącletnia Rzesza miała się docelowo rozciągać aż po Ural. Niemcy nie byli zainteresowani stworzeniem niezależnego państwa ukraińskiego, mimo że Ukraińców okresowo mamili. Podobnie byłoby z Polakami gdyby ci przystąpili do paktu antykominternowskiego. Jest kompletnym nonsensem zakładanie, że Rzesza w samym środku swojego terytorium hodowałaby jakieś słowiańskie państewko, zresztą na ziemiach z góry przeznaczonych pod niemieckie osadnictwo. Skala terroru wobec ludności polskiej na ziemiach polskich dowodzi, że kwestia polska miała zostać prędzej czy później ostatecznie rozwiązana, podobnie jak kwestia żydowska."Przede wszystkim wszelkie rozważania o przyłączeniu się Polski do paktu antykominternowskiego rodzące się w niektórych chorych głowach ignorują nastroje społeczne obecne w ówczesnej Polsce. A w tej Polsce, pomimo panującego autorytaryzmu, różnych form wrogości dla innych, społeczeństwo zdecydowanie sprzeciwiało się sojuszowi z tak już na marginesie. Wszelkie rojenia o państwie polskim w sojuszu z III Rzeszą można sprowadzić do bardzo prostej kwestii. Jesteśmy dumni z tego, że w Polsce nie było rządu kolaboracyjnego. Jest to fakt. Faktem jest jednak, że nikt Polakom na poważnie utworzenia takiego państwa nie zaoferował. Dużo to mówi o stosunku hitlerowców do idei utworzenia państwa polskiego. post wyedytowany przez twostupiddogs 2019-01-27 11:46:36 11:37 zanonimizowany119150724 Legend Ktoś kiedyś stwierdził, że Polska do końca wieku miałaby co najmniej kilkunastu więcej noblistów, w samych naukach ścisłych. Prężniej rozwijałaby się też nasza na jakiej podstawie ten "ktoś" to stwierdził. Bo Einstein był Żydem? I w jaki sposób nasza kultura miałaby się prężniej rozwijać dzięki Żydom żyjących w swoich własnych grupach społecznych? 11:44 zanonimizowany869910113 Legend Yarpen, ty jesteś znany z tego, że nie masz większego pojęcia o polskiej kulturze, nauce i historii. Tymczasem my, Polacy, nie wyobrażamy sobie, jak mogłaby wyglądać polska kultura i nauka bez gigantycznego wkładu Polaków żydowskiego pochodzenia, których nazwiska można by tu wymieniać bez końca. Ich ogromna liczba dowodzi, że endecka teza o tym jakoby Żydzi w ogóle się nie asymilowali jest kłamliwa. Wkład Polaków żydowskiego pochodzenia w rozwój nauki i kultury polskiej dotyczy DOSŁOWNIE każdej możliwej, wyobrażalnej i niewyobrażalnej dziedziny, i jest nie do zakwestionowania przez średnio inteligentną osobę. Wkład ten był nieproporcjonalnie duży w stosunku do odsetka Polaków żydowskiego pochodzenia w społeczeństwie polskim. Nadreprezentacja tzw. Żydów (czyli Polaków, w tym przypadku) w naukach ścisłych, w literaturze, w polskiej szkole plakatu, w polskiej kinematografii, w polskiej medycynie, w polskim prawie, w polskiej muzyce, ogólnie na uczelniach wyższych był znamienny. Polskimi noblistami byli tacy ludzie jak Józef Rotblat, Tadeusz Reichstein, Roald Hoffmann czy Leonid Hurwicz, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwszy i ostatni zawsze podkreślali swoją polskość, mimo że przyszło im pracować po wojnie poza granicami swojej więc sobie, co by było, gdybyśmy nie stracili 91% naszych Żydów... post wyedytowany przez zanonimizowany869910 2019-01-27 11:53:20 11:47 zanonimizowany119150724 Legend Yarpen, ty jesteś znany z tego, że nie masz większego pojęcia o polskiej kulturze, nauce i historii. Takie słowa kierowane przez stwórcę pojęcia "narodowość chłopska" jest dla mnie komplementem. 11:54 zanonimizowany869910113 Legend To określenie dotyczy przeca takich jak ty. I zupełnie nie powinno nikogo dziwić, że tacy jak ty w pogardzie mają polską historię, kulturę, naukę, tradycję. 12:00 zanonimizowany124620518 Generał Gdzies czytalem, ze gdyby nie wojna i mord zydow to Polska by miala/byla Hollywood ;) post wyedytowany przez zanonimizowany1246205 2019-01-27 12:01:30 12:01 @Yarpen, zadanie: sprawdź ilu intelektualistów i twórców kultury polskiej z okresu XX wieku było zasymilowanymi Żydami. @biernest aż Hollywood to może nie, ale faktycznie kinematografia rozwijała się u nas z dużym udziałem Żydów. No i jest jeszcze kwestia nauki. Tak na szybko do głowy przychodzi mi Stanisław Ulam, ale było więcej. post wyedytowany przez Hayabusa 2019-01-27 12:03:36 12:27 zanonimizowany869910113 Legend Ludwik Hirszfeld, twórca polskiej szkoły immunologicznej. Władysław Kopaliński - twórca polskiej leksykologii. Hilary Koprowski - opracował szczepionkę na polio. Janusz Korczak - światowej sławy pedagog. Abraham Stern - wybitny polski konstruktor, inżynier. Wspomniany Ulam, wraz z całą masą polskich matematyków (szkoła lwowska) i fizyków. Tedeusz Reichstein, noblista, biochemik. Andrzej Schally, kolejny noblista, także biochemik. Alfred Tarski zajmujący się logiką. Ary Sternfeld, pionier kosmonautyki. Ludwik Zamenhof, polski lekarz, twórca języka Przecież cała polska przedwojenna kinematografia związana była z producentami żydowskiego pochodzenia, z reżyserami, kompozytorami (Wars), scenarzystami (Starski) a czasem także aktorami (Henryk Vogelfänger - lwowski Tońcio czy Tadeusz Olsza). Najsłynniejszym polskim reżyserem był Michał Waszyński, Petersburski skomponował muzę do takich szlagierów jak "Ta ostatnia niedziela" czy "Tango milonga". Jan Kiepura, aktor i pieśniarz operowy, znany był także poza granicami kraju, szczególnie w krajach niemieckojęzycznych. A powojenna kinematografia? Rety. Ford od Krzyżaków, Hoffman od Trylogii, Munk z polskiej szkoły filmowej, Polański, Holland, Łazarkiewicz, Morgenstern, Skolimowski, Toeplitz czyli scenarzysta Wojny Domowej czy Kazimierz Brandys. Albo tacy aktorzy jak Krzysztof Kowalewski czy Bogumił Kobiela. Także Paweł Pawlikowski ma jakieś tam żydowskie być osobą narodowości chłopskiej (Wolakiem, cebulakiem, "prawdziwym Polakiem") by nie rozumieć znaczenia tego wkładu dla rozwoju polskiej nauki czy kinematografii, a przecież nie wymieniam jeszcze poetów, pisarzy, filozofów, historyków, piosenkarzy, rzeźbiarzy, malarzy, architektów etc. bo by się strony na GOL-u więc jeszcze raz: co by było, gdyby Hitler nie wymordował przygniatającej większości naszych Żydów? Kilkunastu więcej noblistów w naukach ścisłych? Dużo więcej wybitnych artystów? To chyba nie ulega wątpliwości, nieprawdaż? post wyedytowany przez zanonimizowany869910 2019-01-27 12:43:23 13:48😉 Ale Michnika by nie było. A za to by się Hitlerowi należało honorowe startDla niekumatych: to stop post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-27 13:50:29
Fot. ASSOCIATED PRESS/East News Adolf Hitler Uunona został radnym w lokalnych wyborach Namibii. Dlaczego afrykański polityk nosi imię po największym zbrodniarzu wojennym w historii? Wiele osób żartuje, że gdyby Adolf Hilter urodził się w obecnych czasach, miałby spore szanse na zdobycie głosów wyborców. Okazuje się, że dowcipy właśnie weszły w życie. Adolf Hitler Uunona został wybrany radnym podczas lokalnych wyborów w Hitler Uunona - co ma wspólnego z przywódcą Trzeciej Rzeszy?Adolf Hitler to chyba najbardziej nikczemna postać historyczna ostatnich wieków. Przywódca Trzeciej Rzeszy nie żyje od 1945 roku, ale wciąż budzi emocje na całym świecie. Okazuje się, że Adolf Hitler wygrywa również wybory, chociaż nie jest tym samym wąsatym zbrodniarzem z czasów nazistowskich Niemiec. Jak donosi Daily Mail, w Namibii doszło do absurdalnej sytuacji. Na początku grudnia 2020 roku mandat radnego okręgu Ompundja zdobył Adolf Hitler Uunona - afrykański polityk, który teraz budzi zaciekawienie całego świata. Wszystko przez nietypowe personalia, których raczej nikt nie chciałby mieć wpisanych w członku Organizacji Ludowej Afryki Południowej, znanej również jako partia SWAPO do niedawna nie słyszało zbyt wiele osób spoza Namibii. Teraz musi się jednak tłumaczyć dziennikarzom z całego świata, dlaczego nazywa się łudząco podobnie do polityka, który doprowadził do II wojny światowej. Okazuje się, że sprawa jest dość prozaiczna. Nambia w czasach panowania Hitlera była niemiecką kolonią. Echa tego okresu pozostały do dziś. W afrykańskim kraju imię Adolf jest bardzo popularne. Jak widać, niektórzy postanowili pójść o krok dalej i nazwać swoje dzieci pełnym imieniem i nazwiskiem przywódcy Trzeciej Rzeszy. Zdaniem 54-letniego polityka, na którego zagłosowało aż 84% wyborców, ojciec, nadając mu imię, nie wiedział do końca, co robi. Uunona zdał sobie sprawę z tego, do kogo odnoszą się jego personalia, dopiero w szkole. Zapewnia, że nie ma nic wspólnego z obecnymi wyznawcami ideologii Adolfa Hitlera i doskonale rozumie, dlaczego dla niektórych jego godność może być szokująca. Zapowiedział jednak, że nie zamierza zmieniać nazwiska. Jeśli słyszeliście teorie spiskowe, mówiące o tym, że Hitler żyje na innym kontynencie i ma się dobrze, to częściowo okazały się prawdziwe. Rzeczywiście jest osoba, która nazywa się Adolf Hitler, tylko że nie ma nic wspólnego z nazistą z okresu II wojny światowej i nie zamieszkuje Ameryki Południowej, tylko Afrykę Południową. Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
co gdyby hitler wygrał